23.04.2008r. Kto się liczy w europejskiej superlidze miast i regionów?
Warszawa, Kraków i Wrocław - to miasta, które coraz częściej są zauważane nie tylko przez europejskich turystów, ale przede wszystkim inwestorów. Każde z nich posiada swój klimat, urok a nade wszystko potencjał ekonomiczny, któremu nie są się wstanie oprzeć nawet inwestorzy. To także jedyne polskie miasta, które znalazły się w raporcie: European Cities & Regions of the Future 2008/2009 przygotowanym m.in. przez specjalistów z Financial Times.
Obecnie w wielu krajach Unii Europejskiej obserwujemy rosnący udział bezpośrednich inwestycji zagranicznych (ang. FDI Foreign Direct Investment) w tworzeniu krajowej produkcji (czyt. PKB). Liberalizacja przepływów kapitałowych oraz wzrastający poziom innowacji technologicznych doprowadziły do tego, że swoje pieniądze można dziś inwestować nawet w najodleglejszych zakątkach starego lądu. Nie stanowi więc dla nas wielkiego zaskoczenia fakt, iż władze lokalne - najrozmaitszych miast i regionów Europy - starają się dziś robić wszystko, aby przyciągnąć do siebie jak największą liczbę inwestorów. W tym celu wykorzystują najnowsze techniki i metody, jakie oferuje im świat marketingu, reklamy czy public relations. Konkurencja bowiem na tym rynku jest tak duża, że bez podejmowania tego typu działań, szanse na zaistnienie w europejskiej superlidze miast i regionów - topnieją nieomal do zera. A nie ma co ukrywać, że pojawienie się inwestora w danym mieście czy regionie szybko przekłada się na nowe miejsca pracy, na wzrost jego dochodów, a w konsekwencji dalszy jego rozwój oraz poprawę warunków życia ludności. W kontekście tego dziennikarze portalu internetowego fDimagazine, który to portal stanowi własność na całym świecie dziennika Financial Times, pokusili się o przygotowanie raportu na temat przyszłości i potencjału ekonomicznego miast i regionów w Europie - na przestrzeni najbliższych dwóch lat. Efektem ich kilkumiesięcznej pracy jest raport, który ukazał się w marcu br., zatytułowany European Cities & Regions of the Future 2008/2009. Raport ten zawiera szereg rankingów i klasyfikacji, jakim poddano około 1000 miast i regionów z Europy. Każde wybrane miasto oraz każdy wybrany region był analizowany i oceniany m.in. pod kątem: potencjału ekonomicznego, inwestycji lokalnych, inicjatyw i priorytetów władz lokalnych - związanych z rozwojem danego obszaru, strategii inwestycyjnych, promocji, liczby zrealizowanych i realizowanych projektów, rozwoju infrastruktury lokalnej, kosztów prowadzenia działalności inwestycyjnej, uregulowań prawnych, poziomu i kosztów życia.
W rankingu na najbardziej atrakcyjne miejsce w Europie pod względem kosztów prowadzonej działalności Polska nie miała sobie równych. Aż cztery polskie miasta i regiony, zostały sklasyfikowane na czterech pierwszych miejscach. Są to Warszawa, Kraków, Wrocław i region Polska Południowa. Jednakże pewnym zaskoczeniem może być fakt, iż w rankingu na najbardziej atrakcyjne miejsce w Europie pod względem kosztów, wyprzedziliśmy m.in. czeską Pragę, która zawsze była uznawana przez inwestorów i nie tylko za superatrakcyjne miejsce lokowania kapitału.
Na szczególną uwagę zasługuje także zestawienie przestawiające listę miast i regionów w Europie o największym potencjale ekonomicznym oraz najlepszych perspektywach dalszego rozwoju. Na wysokim 6 miejscu w tym zestawieniu znalazł się Kraków, który został wysoko oceniony pod względem: poziomu zatrudnienia, potencjału ekonomicznego oraz możliwości inwestycyjnych.
Jednakże w rankingu dotyczącym poziomu rozwoju infrastruktury polskie miasta i regiony poniosły dotkliwą porażkę. Żadne polskie miasto, ani żaden polski region nie znalazł się nie tylko w pierwszej, ale i drugiej, trzeciej dziesiątce. W Polsce, w sposób szczególny kuleje infrastruktura drogowa i kolejowa. Długość, a także i jakość polskich dróg można dziś bowiem porównywać tylko z tymi, które posiadają najbiedniejsze kraje Unii Europejskiej, w tym Bułgaria i Rumunia.
Równie słabo wypadliśmy w raportowych rankingach, które brały pod uwagę jakość życia i liczbę obecnie realizowanych projektów. Żadne polskie miasto i region nie znalazły się w pierwszej dziesiątce każdego z zestawień. Niekwestionowanym jednak liderem większości rankingów raportu European Cities & Regions of the Future 2008/2009 nie po raz pierwszy zresztą - okazał się Londyn. Jest to bez wątpienia najdynamiczniej rozwijające się miasto w Europie. Wszystkie liczące się instytucje badawcze przepowiadają mu dalszą świetlaną przyszłość. Eksperci z PricewaterhouseCoopers wyliczyli nawet, że przy zachowaniu obecnego tempa rozwoju, PKB tego miasta może wynieść w 2020 roku - bagatela 708 miliardów USD. Przy takim obrocie sprawy nawet takie miasta jak Paryż, Berlin czy Genewa pozostaną daleko w tyle. Dziś biorąc pod uwagę dane zwarte w raporcie można powiedzieć, że najwięcej miast i regionów pretendujących do miana najlepszych w Europie znajduje się na terenie Wielkiej Brytanii oraz Niemiec.